Kilka słów o dedukcji – czasowniki modalne

Kilka słów o dedukcji – czasowniki modalne

Zastanawiasz się, jak możesz wyrazić swoje przypuszczenia po angielsku? Z pomocą przyjdą Ci czasowniki modalne, tzw. modal verbs of deduction.  

Kiedy używamy tych czasowników?

 Gdy jesteśmy święcie przekonani, że coś jest prawdą używamy czasownika must.

He must be her lover.

On na pewno jest jej kochankiem.

They must be having an affair.

Na pewno mają romans.

 Gdy sądzimy, że coś jest prawdopodobne, ale nie damy głowy, że tak jest używamy czasownika might, may lub could.

Jane might not be at home.  

Możliwe, że Jane nie ma w domu.

Jane might be working now. 

Możliwe, że Jane teraz pracuje. 

 A gdy jesteśmy święcie przekonani, że coś nie jest prawdą, z pomocą przyjdzie nam czasownik can’t. 

Peter can’t be tired.

 Niemożliwe, że Piotrek jest zmęczony.  

Peter can’t be sleeping now. 

Niemożliwe, że Piotrek teraz śpi. 

Mam nadzieję, że zauważyliście już pewien wzór – po tych czasownikach używamy albo konstrukcji be + czasownik + ing (gdy mówimy o rzeczach, które dzieją się – prawdopodobnie :P – teraz) lub  bezokolicznika bez ‚to’ (gdy opowiadamy o przyszłości lub używamy czasowników opisujących stany).

Zwróć uwagę na przeczenia – w przypadku might i may dodajesz po prostu not, ale w przypadku must przeczeniem będzie can’t, ponieważ albo jesteśmy pewni, że coś jest prawdą, albo jesteśmy pewni, że prawdą nie jest : )

Spróbujesz pospekulować? Co możesz powiedzieć o osobach z następujących zdjęć?

The man and the woman might be a couple. They could be relaxing after a long hike in the mountains.  They must be having a great time, because they’re smiling. 

The man and the woman might be getting married.  It can’t be their first marriage.  They must be head over heels in love.

Jeśli potrzebujesz pomocy z zapamiętaniem czasowników modalnych – poczęstuj się moją mini ściągawką!

Czas sprawdzić, co pamiętasz! Good luck :)

Jak nauczyć się angielskiego – 30 sposobów vol. 2

Jak nauczyć się angielskiego – 30 sposobów vol. 2

Dzisiaj dzielę się z Wami moimi pozostałymi pomysłami na naukę języka angielskiego. Pierwsza część moich sposobów na naukę języka obcego jest dostępna w moim poprzednim wpisie – jeśli jeszcze nie udało Ci się z nim zapoznać, to koniecznie nadrób zaległości!

Let’s start, shall we?

#16 Wywiady

 

Świetnym sposobem na kontakt z językiem angielskim jest oglądanie wywiadów. Rozmowy te na ogół nie są zbyt skomplikowane i pozwalają zaobserwować naturalny, żywy język. Uwielbiam oglądać wywiady przeprowadzane przez Ellen DeGeneres, ponieważ kocham jej poczucie humoru. Na jej kanale na youtube dostępny jest ogromny wybór wywiadów, które przeprowadziła, na pewno znajdziesz tam coś, co Cię zainteresuje.

#17 Podcasty

 

Podcasty, czyli nagrania audio na dany temat, bardzo fajnie sprawdzają się w nauce języka angielskiego.  Można je ściągnąć na telefon lub skorzystać z aplikacji, dzięki której mamy wszystkie odcinki danego podcastu w jednym miejscu. Jeśli chodzi o aplikacje, to bardzo polecam Podcast Addict. Jeśli nie uda mi się przesłuchać danego podcastu do końca, to aplikacja zapamiętuje, w którym miejscu skończyłam i wracam dokładnie do tego samego miejsca, nawet po długim czasie – nie ważne, ile podcastów słuchałam w międzyczasie. 

Wybór podcastów jest ogromny –  są one prowadzone na tak różne tematy z tak różnych dziedzin, że bez problemy możesz wybrać podcast o takiej tematyce, jaka Cię interesuje – może to być biznes, edukacja, religia czy też zdrowie. Zwykle słucham podcastów, gdy jadę samochodem – pozwala mi to umilić podróż i czas szybciej płynie – lub gdy gotuję. Podcastów możesz słuchać jeżdżąc na rowerze, spacerując, pływając na basenie. Oprócz wartości językowej podcasty mają również walor edukacyjny – możesz pogłębić swoją wiedzę na niemal każdy temat. 

#18 Bajki

 

Ciekawym sposobem na nauczenie się języka angielskiego jest również oglądanie bajek – ich język jest na ogół prosty i dużo można się domyśleć z kontekstu. W podstawówce oglądałam dużo bajek na Cartoon Network, gdzie wszystkie kreskówki były po angielsku (wtedy to była jedyna możliwość na oglądanie kreskówek, ponieważ nie było ani dubbingu, ani lektora, ani napisów!). Gdy byłam w liceum oglądam seriale animowane na MTV – głównie oglądałam serial Daria, ze względu na inteligentną i cyniczną  tytułową bohaterkę – do tej pory mam sentyment do tego serialu :)

#19 Game on! 

Jeśli  jesteś fanem gier komputerowych, to jest to bardzo fajny sposób na  podkręcenie Twojego języka! Gdy grasz w gry online, masz możliwość rozmawiania z ludźmi z całego świata, co pozwoli Ci na ciągle obcowanie z językiem angielskim. A jeśli wolisz grać samemu, to wybierz grę po angielsku – możesz poznać dużo ciekawych zwrotów i słów. W jakie gry lubicie grać? U mnie królował Transport Tycoon, Unreal Tournament, Heroes of Might and Magic i nieśmiertelny Mortal Kombat :) Poznałam mnóstwo słów dotyczących transportu, broni, magii i walki – oczywiście nie wszystko przydaje mi się w życiu :D 

A teraz krótki quiz dla Was:


#20 Aplikacje

Obecna technologia sprawia, że nauka angielskiego może być łatwa, przyjemna i dostępna z każdego miejsca – jeśli masz pod ręką telefon komórkowy. Na rynku jest obecnie wiele darmowych aplikacji, z których możesz korzystać, aby podszkolić język angielski Jedną z moich ulubionych aplikacji do nauki słówek jest aplikacja Quizlet, która pozwala na tworzenie własnych fiszek do nauki słówek, ale możesz też skorzystać z gotowych zestawów stworzonych przez innych użytkowników. Aplikacje to tak naprawdę temat rzeka, więc niedługo na pewno napiszę o nich osobny post.

#21 What’s in the news?

Zamiast czytać wiadomości z kraju w języku polskim możesz zrobić to w języku angielskim! W internecie jest ogromny wybór serwisów informacyjnych w języku angielskim, gdzie możesz przeczytać artykuły albo obejrzeć wiadomości o bieżącej sytuacji w Polsce. Czemu akurat o Polsce? Taka forma nauki sprawi, że będzie Ci prościej zrozumieć, o co chodzi w danym artykule, ponieważ znasz sytuacje, jaka jest w kraju i o wielu rzeczach po prostu wiesz. Dzięki takiej formie nauki nauczysz się wielu nowych słów i zwrotów, a także uwierzysz, że jesteś w stanie przeczytać artykuł i go zrozumieć! Na początek możesz skorzystać ze stron The Guardian, TVN24 lub BBC.

#22 Youtube

Na YouTubie jest bardzo dużo kanałów edukacyjnych, które pomogą Ci w nauce języka angielskiego. Możesz znaleźć materiały dotyczące wymowy, najbardziej typowych błędów, sposobów przygotowania się do egzaminów językowych, a także filmiki pokazujące, w jaki sposób możesz poprawić swój akcent. Moimi ulubionymi kanałami są Papa Teach Me, English with Lucy oraz Speak English with Christina. Sprawdź te kanały i zobacz, czy któryś z nich przypadnie Ci do gustu!

#23 Słowniki

 

Jeśli uczysz się jakiegokolwiek języka, to na pewno korzystasz ze słowników, prawdopodobnie używasz słownika dwujęzycznego, prawda? Nie mam zamiaru zniechęcać Cię do takiego słownika, jednak mocno zachęcam Cię do sprawdzania danego słowa również w słowniku angielsko-angielskim. Tym sposobem sprawdzisz, czy dane słowo ma dokładnie takie znaczenie, jakiego szukasz, sprawdzisz wymowę, a także masz możliwość zobaczenia, jak słowo funkcjonuje w kontekście i jakie są najbardziej typowe kolokacje z danym słowem. Dzięki temu, nauczysz się o wiele więcej niż przy korzystaniu ze standardowego słownika polsko-angielskiego! Mój ukochany słownik to Longman Dictionary of Contemporary English, ponieważ jest bardzo czytelny, pokazuje typowe błędy popełniane przez uczących się, a przy niemal każdym wpisie są wypisane przykładowe zdania z danym słowem, więc od razu zobaczysz, jak poprawnie użyć danego zwrotu.

#24 Wikipedia

 

Na pewno znasz Wikipedię – jest to największa encyklopedia dostępna w Internecie. Zastanawiasz się, jak można ją wykorzystać w nauce języka? Możesz wykorzystać Wikipedię zamiast słownika. Często korzystam z tej opcji, gdy chcę sprawdzić konkretne, raczej nietypowe, słowo – dobrym przykładem będzie słowo jarmuż. Oczywiście mogę skorzystać ze słownika polsko-angielskiego dostępnego online, ale dostanę wykaz kilku słów i nie wiem, które słowo jest prawidłowe. A z Wikipedią szybko jestem w stanie sprawdzić poprawność tłumaczenia. Jak to zrobić? Najpierw wpisuję słowo po polsku, a gdy pojawia mi się wpis w Wikipedii, zmieniam opcję języka na angielski (poniżej zrzut ekranu z Wikipedii).

 

Następnie sprawdzam, jak to słowo brzmi w języku angielskim. Na ogół dostępna jest wymowa, inne warianty nazwy, a także obrazek – zobacz zrzut ekranu poniżej.

 

Podoba Wam się taki sposób na szybkie sprawdzenie konkretnych słów?

#25 Wyjazdy wakacyjne

To następny sposób na zanurzenie się w języku angielskim. Nie musisz nawet wyjeżdżać do kraju anglojęzycznego – nieważne, gdzie wyjedziesz, staraj się non stop używać języka angielskiego – w hotelu, w sklepie czy restauracji. Ćwicz mówienie w każdym miejscu – będzie to o tyle łatwiejsze, że prawdopodobnie nie dogadasz się w języku polskim :) Nie ograniczaj się tylko do typowych sytuacji wakacyjnych – może spróbujesz nawiązać relację z innymi gośćmi w hotelu?

#26 Have a good laugh!

Co powiesz na trochę śmiechu? Jeśli lubisz kawały, może zaczniesz czytać je po angielsku? Jeśli jesteś początkujący, możesz spróbować czytać krótkie kawały – zobacz, czy uda Ci się zrozumieć żart :) Dla bardziej zaawansowanych polecam oglądanie BBC Comedy Greats lub trochę mniej poprawne politycznie stand-upy

#27 Hobby

Pomyśl, jakie masz hobby i spróbuj znaleźć informacje na ten temat w języku angielskim – możesz czytać artykuły, oglądać filmy lub znaleźć forum na ten temat – w ten sposób połączysz przyjemne z pożytecznym!

#28 Speechtexter

Speechtexter to strona internetowa, która zmienia mowę na tekst. Jest banalna w obsłudze –  wybierasz język i po prostu zaczynasz mówić, a na stronie od razu pojawia się Twoja wypowiedź w formie tekstowej. Jest to raczej forma zabawy, ale możesz z ciekawości sprawdzić czy Twoja wypowiedź w języku angielskim jest zrozumiała i czy na ekranie pojawia się dokładnie to, co chciałaś/chciałeś powiedzieć. Testowałam tę stronę w trzech językach: polskim, angielskim i francuskim i rezultaty nie zawsze są satysfakcjonujące – w przypadku języka polskiego, wiem, że mówię bardzo szybko i w związku z tym komputer nie zawsze dokładnie spisywał to, co chciałam przekazać. A jeśli chodzi o język francuski to niestety, jako osoba początkująca, mam problemy z wymową, która pozostawia wiele do życzenia. Ale jak to mówią – practice makes perfect, więc mam nadzieję, że za jakiś czas na ekranie komputera pojawi się dokładnie to, co powiem :)

#29 Zajęcia w grupie

Jedną z opcji na naukę języka są grupowe zajęcia w szkole językowej. Na rynku jest bardzo dużo różnych opcji – zajęcia stacjonarne lub zajęcia online, w większych lub mniejszych grupach, więc każdy może znaleźć coś dla siebie. Kurs językowy ma dużo plusów – na ogół takie zajęcia są tańsze niż zajęcia 1-1, a także mogą być bardzo motywujące, ponieważ uczysz się systematycznie – w końcu nie chcesz być gorszy/-a od reszty grupy. Z drugiej strony kursy językowe mają też swoje wady – muszą zaspokoić potrzeby językowe wszystkich osób na danym kursie, w związku z tym nie będą to zajęcia idealnie dopasowane pod Ciebie (oczywiście im mniejsza grupa, tym większa szansa, że spełnią Twoje oczekiwania i potrzeby). Kwestia wyboru pomiędzy zajęciami grupowymi, a 1-1 to złożony temat, więc niedługo napiszę więcej o tym, jak podjąć decyzję przy wyborze zajęć językowych. 

#30 TEDTalks

 

Jeden z moich najukochańszych sposobów na ćwiczenie słuchania to TEDTalks – są to nagrania wystąpień prelegentów konferencji TED (Technology, Entertainment and Design). Każde wystąpienie to ok 15 min, tematy prelekcji są najróżniejsze: technologia, biznes, rozrywka, psychologia, just to name a few. Każde wystąpienie (a jest ich ponad 3000!!!) ma dostępne napisy w języku angielskim, a często również w języku polskim. TEDTalks są świetne dla osób, które są na poziomie min B2. Zdobyły one ogromną popularność, na rynku jest nawet dostępny podręcznik do nauki angielskiego bazujących na tych prelekcjach. 

Jak Ci się podobają moje sposoby? Których już używasz, a które dopiero chcesz wcielić w życie? Daj znać w komentarzu!

Jak nauczyć się angielskiego – 30 sposobów

Jak nauczyć się angielskiego – 30 sposobów

Zastanawiasz się czemu niektórzy ludzie potrafią szybko opanować język obcy, a niektórzy uczą się latami i nie widać efektów? Jeśli myślisz, że odpowiedzią jest talent językowy lub jego brak, to się z Tobą nie zgodzę :) Wierzę, że każdy jest w stanie nauczyć się języka angielskiego. Jeśli będziesz się uczyć systematycznie, a także znajdziesz swój sposób na naukę, dostosowany do Twoich potrzeb i Twojego stylu działania, to na pewno osiągniesz sukces!  

Nie wierzysz…?

Gdy byłam w liceum postanowiłam, że chcę związać swoją przyszłość z angielskim. Jednak szybko zrozumiałam, że jeśli chcę się dostać na anglistykę, to muszę sama nauczyć się języka – w szkole miałam zajęcia w 30-osobowej klasie, zaczęliśmy od poziomu początkującego (sama byłam wtedy na poziomie B1) i wiedziałam, że tak nie nauczę się języka w stopniu pozwalającym mi na dostanie się na wymarzone studia. Wypracowałam więc sobie swoje metody i stopniowo, krok po kroku uczyłam się angielskiego,  najpierw podeszłam do egzaminu FCE, a potem w klasie maturalnej zdałam CAE. A anglistykę na UW skończyłam z wyróżnieniem :) Chcesz wiedzieć, jak to zrobiłam?

Moje 30 sposobów na naukę języka obcego – cz.1

 

/1/ Systematyczność

Systematyczność jest najważniejsza! Jeśli pracujemy niesystematycznie, szybko zapominamy, czego się już nauczyliśmy, a pewnych rzeczy musimy uczyć się ponownie. Gdy na studiach zaczęłam uczyć się francuskiego, moja systematyczna praca przyniosła szybkie rezultaty – w ciągu dwóch lat udało mi się od kompletnie początkującej osoby przejść na poziom B1. Niestety, po zdaniu egzaminów zrobiłam sobie sporą przerwę od francuskiego. Gdy postanowiłam wrócić do nauki tego pięknego języka, okazało się, że cofnęłam się do poziomu A2. Zaczęłam uczyć się z lektorem jedną godzinę w tygodniu, ale niestety po pierwszym przypływie euforii przestałam pracować nad francuskim pomiędzy zajęciami. Rezultat był oczywiście jeden – bardzo wolno szłam do przodu, zapominałam słówek, robiłam ogromne błędy gramatyczne, które bardzo zaburzały komunikację. Bez systematycznej pracy nie miałam szansy, aby dobrze nauczyć się francuskiego. W tym roku zamierzam zrobić kolejne podejście, ale tym razem zaplanuję sobie czas na naukę i francuski będzie jednym z moich priorytetów. Oczywiście mam zamiar skorzystać z moich sprawdzonym sposobów, które wykorzystywałam przy języku angielskim. 

/2/ Pisanie dziennika po angielsku

 

Ten sposób przynosi fenomenalne rezultaty, jeśli robimy to systematycznie, a jest banalnie prosty – codziennie wieczorem zapisuj sobie, co wydarzyło Ci się danego dnia – oczywiście wszystko w języku angielskim. Na początku może Ci to sprawić problem i napiszesz kilka zdań, lecz zobaczysz, że z upływem czasu Twój język będzie coraz lepszy. Prowadziłam taki dziennik przez prawie 4 lata – na początku używałam jedynie dwóch/trzech czasów i miałam bardzo ograniczony zasób słów, jednak z czasem nabrałam w tym większej wprawy. Gdy chciałam opisać, co się zdarzyło danego dnia, często musiałam sięgać do słownika, aby sprawdzić dane słowa. Gdy poznałam nowy czas lub strukturę gramatyczną, od razu używałam jej w dzienniku przez kilka dni, aby ją przećwiczyć. Z czasem udawało mi się pisać coraz więcej i więcej, nabyłam lekkości w pisaniu (i myśleniu!) po angielsku, aż w końcu mój język przestał być językiem nieporadnym, a stał się bardziej naturalny – zaczęłam używać języka potocznego, różnorodnych struktur i całej gamy zwrotów i wyrażeń. 

Gdy teraz patrzę na swój dziennik, widzę ogromną różnicę między pierwszymi wpisami, a tymi po 4 latach – różnica jest kolosalna! Moje początkowe wpisy wyglądają, jakby były tłumaczone translatorem, pełne błędów i nieporadnych zdań, a z biegiem czasu widać, jak pojawia się w nich człowiek, który myśli po angielsku :)

 

/3/ Let’s sing!

 

Bardzo fajnym sposobem jest również słuchanie piosenek po angielsku. Można to zrobić na kilka sposobów – ja na ogół najpierw słuchałam piosenki, starałam się zrozumieć, o czym ona jest i wyłapać jakieś  słowa, zwroty i wyrażenia, a dopiero potem czytałam tekst piosenki. Prowadziłam nawet zeszyt, gdzie spisywałam teksty moich ulubionych piosenek :) Oczywiście obowiązkowym punktem było śpiewanie danej piosenki – ćwiczyłam wtedy rytm języka, wymowę, a także łatwiej mi było zapamiętać ciekawe słowa czy wyrażenia. Do tej pory uwielbiam śpiewać po angielsku – jednak robię to jedynie w samochodzie, bo strasznie fałszuję :) 

Jeśli lubisz uczyć się przez piosenki, to bardzo polecam Ci stronę https://lyricstraining.com/ gdzie Twoim zadaniem jest słuchanie piosenki i wpisanie brakujących słów. Wybór piosenek jest ogromny i możesz wybrać różne poziomy zaawansowania: od łatwego, gdzie brakuje 10% słów, aż po poziom ekspercki, gdzie musisz wpisać wszystkie słowa :) Bardzo polecam tę stronkę, ponieważ jest to świetna zabawa (uwaga – to bardzo wciąga!).

/4/ Oglądanie filmów i seriali w oryginale

 

Ten sposób chyba znają wszyscy :) Jeśli  nie czujesz się na siłach, aby oglądać cokolwiek w oryginale, spróbuj włączyć napisy w języku angielskim. Obecnie mamy bardzo dużo możliwości, aby oglądać filmy w oryginale – możemy skorzystać z serwisu Netflix albo oglądać filmy na DVD. Również wiele telewizji kablowych ma możliwość ustawienia oryginalnego dźwięku z napisami w danym języku. Kiedyś dostępność filmów czy seriali w języku angielskim była bardzo uboga – do tej pory pamiętam, jak uczyłam się języka oglądając operę mydlaną EastEnders, ponieważ był jedyny serial, który miał możliwość włączenia napisów :) Plusem tego serialu było to, że język był w miarę prosty i mogłam słuchać dialektu Cockney.  

/5/ Czytanie książek w oryginale

 

Czytanie książek po angielsku, gdy jesteś osobą początkującą może być nie lada wyzwaniem, dlatego polecam zacząć od książek w uproszczonej wersji. Pierwszą książką, którą przeczytałam po angielsku była książka „Seven”, oparta na thrillerze o tym samym tytule. Mimo że cała historia była dość makabryczna, to byłam zachwycona tym, że byłam w stanie przeczytać książkę po angielsku i zrozumieć, o co chodzi. Po jakimś czasie byłam w stanie czytać książki w oryginale – zaczęłam od książek Agathy Christie, ponieważ jej książki są pisane w miarę prostym językiem, nie ma tam zbyt wielu opisów i trudnych wyrażeń, a duża liczba dialogów powoduje, że te książki czyta się bardzo dobrze. Obecnie na rynku jest ogromny wybór książek uproszczonej wersji, a także zwykłych książek w oryginale. 

/6/ Myślenie po angielsku

To był jeden z moich ulubionych sposobów :) Często myślałam po angielsku, zastanawiałam się, co będę robić, ustalałam plany na weekend,  wyobrażałam sobie, że z kimś rozmawiam. Oczywiście na początku były to jedynie pojedyncze zdania, ale z czasem zaczęłam używać bardziej skomplikowanych struktur i bardzo pilnowałam się, aby każdego dnia chociaż kilka minut poświęcić na myślenie w tym języku.

/7/ Cytaty

 

Gdy tylko natknęłam się na jakiś fajny cytat z książki, filmu lub piosenki, to zapisywałam go na kartce i przyklejałam gdzieś w domu. Niektóre cytaty były natury filozoficznej, inne były żartobliwe, niektóre  oddawały mój nastrój danego dnia, ale to co je łączyło to to, że dzięki nim uczyłam się wielu fajnych zwrotów i wyrażeń.  Pamiętam, że jeden z cytatów, który miałam naklejony w łazience brzmiał tak: „Tea cheers me up, but doesn’t get me drunk”.  Niby takie niepozorne zdanie, a dzięki niemu poznałam dwa nowe wyrażenia: cheer somebody up get drunk. 

Do tej pory mam nawyk zapisywania ciekawych cytatów z piosenek w moim kalendarzu. Każdego tygodnia zapisuję sobie jeden cytat na dany tydzień – na ogół jest to coś, co odzwierciedla mój nastrój albo coś z czym się zmagam w danym tygodniu. W zeszłym tygodniu wpisałam „If anger’s a gift I guess I’ve been blessed” (Linkin Park, „And One), a cytat na ten tydzień to „It’s time to begin, isn’t it?” (Imagine Dragons, „It’s time”). Jak widać w poprzednim tygodniu byłam zdenerwowana i wypełniała mnie złość, którą starałam się zaakceptować, a w tym tygodniu miałam poczucie, że najwyższy czas napisać ten post :) A jeśli spojrzysz na te cytaty pod względem językowym, zobaczysz, że  jeden z nich zawiera stronę bierną, a drugi tzw. question tags, więc nawet jedno zdanie, które sobie zapiszesz, pozwoli Ci na zobaczenie jakiejś struktury czy fajnego zwrotu!

/8/ English is all around

 

Spróbuj zmienić język w telefonie czy komputerze na język angielski – dzięki temu masz poczucie, że ten język Cię otacza, a nowe słówka same wejdą Ci do głowy. Szczególnie, że telefon to jest coś, czego używasz codziennie – taka bardzo prosta metoda pozwoli Ci na zanurzenie się w języku.

 

/9/ Bądź online!

 

Gdy przygotowywałam się do certyfikatu, zaczęłam korzystać z  IRC-a, czyli usługi, która pozwalała na „rozmowę” (w formie tekstowej, stąd cudzysłów) z innymi użytkownikami z całego świata na żywo. Czasami rozmowy były prowadzone na kanale, czyli rozmawialiśmy w grupie, a czasami były to rozmowy z jedną osobą. Na IRC-u spędzałam kilkanaście (!) godzin w tygodniu. Ciekawe jest to, że niby ćwiczyłam język pisany, ale miał on tyle cech języka mówionego, że mam poczucie ćwiczenia umiejętności mówienia :)  Obecnie IRC nie jest już popularny, ale możesz wykorzystać do tego różne komunikatory internetowe, chaty albo facebooka. 

/10/ Znajomość z native speakerem

 

W ten sposób naturalnie zanurzysz się w języku. Jeśli nie masz wokół siebie osoby, z którą możesz porozmawiać po angielsku, zawsze możesz znaleźć osobę, z którą będziesz pisać listy lub maile. Dzięki temu możesz poznać naturalny język, rozwiać wątpliwości językowe czy zapytać o radę czy to, co mówisz/piszesz jest naturalne.

 

/11/ Radar na język angielski

 

Staraj się zauważać język angielski wokół siebie – gdy jedziesz autobusem, przeczytaj informacje dotyczące biletów (na ogół jest wersja angielska), czytaj informacje w windzie, menu w restauracji, metki na ubraniach. Gdy zobaczysz, że turysta nie wie gdzie pójść, podejdź i zapytaj po angielsku, czy potrzebuje pomocy. Szukaj okazji mówienia po angielsku, postaraj się wyczulić na angielski, który Cię otacza. Ja to robię do tej pory!

/12/ Partner Produktywności

 

Partner Produktywności (ang. Accountability Partner) to osoba, która pomaga nam spełnić pewne zobowiązania, która motywuje i wspiera nas w naszych celach. Oczywiście kiedyś nie miałam pojęcia o tym terminie i moja pierwsza przygoda z partnerem produktywności polegała na tym, że podczas podróży autobusem do szkoły razem z moim kolegą (równie zafiksowanym na angielskim jak ja), prześcigaliśmy się w znajomości nowych słówek. Cały fun polegał na tym, że staraliśmy się znaleźć takie słówko w języku angielskim, którego druga osoba nie zna, mówiliśmy to słowo po polsku i sprawdzaliśmy, czy druga osoba wie, jak to powiedzieć po angielsku. Jeśli nie, to znaczy, że udało nam się tą osobę „zagiąć” i wygrywamy. Poziom naszej wredności szybko poszybował do góry i zaczęliśmy zdawać sobie słówka typu lutowanie czy wał korbowy :) Współpraca z Partnerem Produktywności może Ci dać ogromnego kopniaka motywacyjnego, ponieważ będzie Ci zwyczajnie głupio, jeśli Twój Partner codziennie czyta kilka stron po angielsku, a Ty nie możesz się za to zabrać, jeśli Twój Partner codziennie uczy się kilku słówek, a Ty wciąż nie. Temat Partnera Produktywności jest mi bardzo bliski, ponieważ od roku pracuję ze swoim PP, żeby osiągnąć różne cele – zarówno zawodowe, jak i prywatne. Ale to już temat na osobny post…

 

/13/ Słowo dnia

 

Ucz się jednego nowego słówka dziennie. Może Ci się wydawać, że to nie ma sensu, że jedno słowo to za mało, ale… Czy jeśli obiecasz sobie, że codziennie nauczysz się 10 nowych słówek, to na ile dni starczy Ci motywacji?  Po ilu dniach przytłoczy Cię nadmiar pracy i zrezygnujesz? Zacznij od małych kroczków! Lepiej uczyć się jednego słowa systematycznie, niż mieć zryw uczenia się raz na miesiąc :) Po jakimś czasie nauka słówka dziennie wejdzie Ci w krew, wtedy zacznij uczyć się dwóch i zobacz, czy dajesz radę. Zwiększaj ilość nauki stopniowo, pozwól, aby Twój mózg przyzwyczaił się do systematycznej pracy. To tak jak z siłownią – lepsze rezultaty uzyskasz, jeśli będziesz ćwiczyć codziennie 10 min, niż jeśli raz na miesiąc spędzisz na siłowni 2 godziny. A jedno słowo dziennie to nie jest ogromny wysiłek, prawda?

/14/ Instrukcja obsługi

 

Jeśli kupujesz nowy komputer, drukarkę, zabawkę dla dziecka, czy nawet farbę do włosów – najpierw przeczytaj instrukcję w języku angielskim! Zobacz, ile czy udało Ci się zrozumieć, o co chodzi, a potem przeczytaj wersję polską i sprawdź, jak dużo udało Ci się pojąć. Tym sposobem od razu sprawdzić też, jak po polsku brzmią słowa, których nie udało Ci się odgadnąć z kontekstu.

/15/ Zajęcia z lektorem

 

Jeśli potrzebujesz wsparcia w nauce, zajęcia 1:1 z lektorem mogą Ci w tym pomóc. Przy takiej formie zajęć możesz pracować dokładnie nad tym, czego potrzebujesz – gramatyką, mówieniem czy rozwijaniem umiejętności językowych. Gdy przygotowywałam się do CAE, miałam zajęcia z nauczycielem 1 h w tygodniu – podczas tych zajęć ćwiczyliśmy głównie mówienie i nowe struktury gramatyczne, ponieważ to było mi w tamtym momencie najbardziej potrzebne, bo pozostałych umiejętności uczyłam się we własnym zakresie. Zajęcia te było prowadzone w sposób idealny dla mnie i dzięki temu maksymalnie wykorzystywałam czas zajęć (dlatego godzina w tygodniu w zupełności mi wystarczała). Oczywiście kurs językowy również ma swoje zalety – ale o tym napiszę w osobnym poście.

Jak Wam się podobają te pomysły? Które z nich możecie wykorzystać? Jeśli chcecie, abym napisała o którymś bardziej szczegółowo, dajcie znać!  Pozostałe 15 pomysłów na naukę angielskiego znajdziecie TU.